Wizyta J.E. Gangtenga Tulku Rinpocze w Szczecinie 4–7 czerwiec 2007 r.
J.E. Gangteng Rinpocze jest IX inkarnacją wielkiego tertona Pema Lingpy będącego czwartym Wielkim Królem Tertonem w tradycji Ningmapy tybetańskiego buddyzmu. Wizytę zainicjował i zorganizował pan Krzysztof Trembaczowski uczeń Rinpocze.
JW Szczecinie J.E. Gangteng Rinpocze był goszczony przez Misję Buddyjską w Polsce świątyni Sanboin — Trzech Klejnotów oraz przez pana Tomasza Szczygielskiego reprezentującego Instytut Marpy w Polsce.
W dniu 4 czerwca J.E. Gangteng Rinpocze przyjechał do Szczecina samochodem z Berlina we wczesnych godzinach popołudniowych do domu pana Tomasza Szczygielskiego, gdzie zjadł obiad w towarzystwie mnicha asystenta, tłumacza oraz organizatorów spotkania. Tego samego dnia o godzinie 17.00 odbył się wykład Rinpocze w Książnicy Pomorskiej w Szczecinie, która posiada jedną z obszerniejszych bibliotek buddyjskich w Europie na temat „Tradycja Dzogczen w kontekście innych szkół buddyzmu tybetańskiego”. Wykład odbył się w ramach programu Książnicy Pomorskiej nazywanego Academia Buddhica, na który składają się cykliczne spotkania zarówno z nauczycielami buddyjskimi jak i z naukowcami buddologami. Przed wykładem Rinpocze odwiedził bibliotekę buddyjską i przekazał jej tybetańskie teksty na temat „Historii buddyzmu w Bhutanie” oraz „Biografię Guru Rinpocze”..
Od 5 do 7 czerwca dwa razy dziennie o godzinie 9.00 rano i 17.00 odbywały się wykłady w świątyni Sanboin przy ul. Ks. Bogusława 3. Tematem kursu było przedstawienie dziewięciu jan — wozów zgodnie z klasyfikacją przyjętą w szkole ningmapa. Dziewięć jan jest klasyfikacją wszystkich nauk buddyjskich, od podstawowego poziomu śrawakajany do najwyższego wozu atijogi.
7 czerwca po południu miała miejsce inicjacja Amitajusa Buddhy — Buddhy Długiego Życia wraz z tsogiem — ganapudżą, ofiarowaniem.
8 czerwca J.E. Gangteng Tulku Rinpocze opuścił Szczecin z lotniska Goleniów i udał się z wizytą do Warszawy, gdzie poprowadził następny kurs oraz inicjację.
Rinpocze wywarł duże wrażenia na uczestnikach kursu, wśród których wielu po raz pierwszy miało okazję spotkać nauczyciela buddyzmu tybetańskiego. Wiele osób zainteresowało się praktyką ningmapy w tradycji Pema Lingpy. Również wiele osób otrzymało lung — pozwolenie, na rozpoczęcie szczególnej praktyki ningmapów — nyndro. Około 8-9 osób przyjęło Schronienie buddyjskie od Rinpocze. Na ostatniej kolacji w domu pana Tomasza Szczygielskiego, gdzie J.E. Gangteng Tulku Rinpocze nocował, wyraziliśmy prośbę i pragnienie by okazał nam wszystkim współczucie i przyjeżdżał do Polski regularnie. W ten sposób mamy nadzieję, że wiele osób będzie mogło praktykować Dharmę pod kierunkiem tego niezwykle skromnego człowieka, będącego jednocześnie wielkim nauczycielem Dharmy Buddy.
Kanzen
Wizyta IX Gangtenga Tulku w Warszawie 8–10 czerwca 2007 r.
Podczas pierwszego dnia trzydniowego pobytu w Warszawie, w piątek 8 czerwca br. IX Gangteng Tulku poprowadził wykład otwarty w Muzeum Etnograficznym. Tematem spotkania była „Postawa i sposób zachowania bodhisattwy”. W jasny i zwięzły sposób Rinpocze przedstawił zasady na których opiera się postawa bodhisattwy będąca fundamentem praktyki buddyzmu mahajany. Temat był dobrany w ten sposób, że stał się doskonałą okazją dla powtórki dla słuchaczy praktykujących buddyzm od jakiegoś czasu. Zaś osoby, które zetknęły się z naukami po raz pierwszy otrzymały jasną i precyzyjną wykładnię rozumienia pojęć takich jak pustka, świetlistość i współczucie będących fundamentem mahajany w tradycji tybetańskiej.
Od pierwszego momentu Rinpocze ujmował swoją doskonałą wiedzą, precyzją formułowania myśli i konsekwentnym sposobem prowadzenia wykładu. Na zakończenie mieliśmy okazję wspólnie uczestniczyć w krótkiej medytacji shamata.
W sobotę i w niedzielę (9–10 czerwca br.) odbyły się nauki poświęcone tekstowi Modlitwy dzogczen Samantabhadry spełniającej życzenia (Kuntuzangpo Monlam). Jest to tekst należący do term Północnego Skarbu (Dziangter) odnalezionego przez Nudana Dordże. W wykładzie wzięli udział praktykujący nie tylko z Warszawy, ale także wielu gości z całej Polski, a nawet z zagranicy. W Sali gimnazjum na ul. Raszyńskiej zebrało się grubo ponad 100 osób. Na prośbę Rinpocze każdy wykład poprzedzony był wspólną medytacją shamata oraz recytacją stusylabowej mantry Wadżrasattwy.
Rinpocze bardzo szczegółowo omówił cały tekst modlitwy, linijka po linijce. I tak jak poprzednio jego słowa były precyzyjne i trafiające do serca. Wykład dotyczył bardzo wysokich nauk dzogczen i wymagał od słuchaczy najwyższej uwagi i skupienia. Z chwili na chwilę atmosfera stawała się coraz bardziej intensywna, a nasza uwaga skupiała się na Rinpocze. Miałam wrażenie, że początkowy dystans związany z pierwszą wizytą znikał z minuty na minutę. Dowodem na to były kolejki, jakie ustawiały się do Rinpocze w przerwach wykładu. Wiele osób dziękowało mu za przyjazd, dawało kataki i prezenty. Czuło się radość i szczęście. Rinpocze był bardzo otwarty i cieszyły go wszystkie gesty sympatii i oddania. Jednym z dowodów na intensywność kontaktu z Gangtengiem Tulku jest fakt, że w niedzielę porannym wykładzie około 20 osób zdecydowało się na przyjęcie schronienia z rąk Rinpocze. Z relacji osób uczestniczących wiemy, że rozmowy indywidualne też były głębokim przeżyciem dla wszystkich. Nauki zakończyły się wspólnym odśpiewaniem Kuntuzangpo Monlam. Rinpocze podkreślił także jak wielkim i potężnym tekstem jest omawiana przez niego modlitwa.
W niedzielę po południu Rinpocze poprowadził inicjację Padmasambhawy w linii przekazu Pema Lingpy. Podobnie jak w naukach w inicjacji wzięło udział ponad 100 osób. Obecny był również Antoni, inkarnacji Czekji Gjaltsena (nauczyciela Czime Rigdzina Rinpocze) wraz z mamą i swoim nauczycielem tybetańskiego Rabtenem. Gangteng Tulku z radością przywitał się z Antonim, przyjął od niego katak i obdarował chłopca prezentem.
Inicjację zakończył tsog. Mieliśmy okazję wysłuchać pięknej pieśni ofiarowania zaśpiewanej przez mnicha-asystenta Rinpocze. Był to naprawdę wzruszający moment.Spotkanie z Gangtengiem Tulku był dla wielu osób bardzo ważnym doświadczeniem. Przeżyli te trzy dni bardzo głęboko i intensywnie. Trudno zaprzeczyć, że mieliśmy ogromne szczęście być blisko wielkiego nauczyciela o wspaniałej wiedzy i niezmierzonym współczuciu jakie okazywał na każdym kroku. Bardzo trudno było się rozstać po tak intensywnym czasie. Jedyne co pozostaje to mieć nadzieję i modlić się o jak najszybsze ponowne spotkanie.
Na koniec jeszcze tylko chciałabym przekazać wielkie podziękowania dla organizatorów pierwszej wizyty Gangtenga Tulku w Polsce. Włożyli ogromny wysiłek, aby to spotkanie mogło dojść do skutku. Wielkie podziękowania należą się również tłumaczowi Rinpocze Johannesowi Frishknechtowi za cały wysiłek i pracę jaką włożył w precyzyjne i dokładne tłumaczenie tych, jakże trudnych i głębokich nauk.
Marta Trojanowska
Wizyta w Krakowie i Hubie 11–12 czerwca 2007 r.
Ostatnie dwa dni wizyty Gangtenga Tulku miały być bardziej wypoczynkowe, przynajmniej w zamierzeniu organizatorów. Okazało się, że były również bardzo intensywne. W poniedziałek Rinpocze wraz z towarzyszącymi osobami przyjechał do Krakowa. Niestety pociąg spóźnił się o ponad godzinę, więc planowany spacer po Starym Mieście zamienił się w pośpieszne przejście przez Rynek i kilka sąsiednich ulic. Na obiad zakotwiczyliśmy w korsykańskiej knajpce, gdzie podano nam wyborne dania.
Po obiedzie, którym Rinpocze ugościł nas wszystkich, pojechaliśmy na południe kraju, w góry.
Rinpocze planuje kupić ziemię pod ośrodek odosobnień, w górach, z rozległym widokiem, w sam raz do praktyki dzogczien. Z Krakowa pojechaliśmy więc, by coś wypatrzyć, w kierunku Beskidu Wyspowego, przez Limanową do Pienin. Po drodze obejrzeliśmy gospodarstwo na sprzedaż w Skrzydlnej, jednak miejsce okazało się być zbyt ludne, jak na potrzeby ośrodka.
Na granicy Pienin i Gorców stanęliśmy na krotki postój na przełęczy Snoska, kupując w pobliskiej bacówce bundz i oscypek na najbliższą kolację.
Ze Snoski do Huby było już bardzo niedaleko. Dotarliśmy tam pod wieczór, jednak nadal było jasno. Mimo iż deszcz dopiero co przestał padać, było ciepło, a widoczność znakomita. Rinpocze od razu wybrał się wraz ze swoim asystentem na wycieczkę do lasu. My w tym czasie gorączkowo zabraliśmy sie za przygotowanie kolacji. Przy kolacji rozmawialiśmy wiele o Bhutanie, gdyż jeden z nas dopiero co wrócił z podróży z Bhutanu, odwiedzając miedzy innymi remontowany obecnie główny klasztor Gangtenga Tulku.
Potem wszyscy poszliśmy na spacer pod lipę, jedno z najbardziej magicznych miejsc w Hubie. Widok stamtąd jest rozległy i przestrzenny, tak, że trudno o piękniejszy w całej Polsce. Zaczyna się od Góry Wdżar, potem są Pieniny, całe pasmo Tatr od Hawrania, Spiszu po Osobitą. Panorama kończy się na Babiej Górze. Rinpocze, mimo iż w Bhutanie nietrudno o piękne widoki, również wydawał się być pod wrażeniem tego miejsca.
Z zaciekawieniem słuchał tez opowiadań o innych wspaniałych nauczycielach, którzy byli tu przed Nim. Jako pierwszy był tu Czime Rigdzin Rinpocze, który odpoczywał tu kilka dni na początku lat dziewięćdziesiątych. Potem, w roku dziewięćdziesiątym piątym przez cały tydzień gościł tu Khenpo Cultrim Gjamtso Rinpocze, który wyjaśniał i śpiewał pieśni Milarepy dla sporej grupy osób z Polski i innych krajów. Wreszcie w roku 2000 i 2002 były tu kursy odosobnieniowe z lamą Tenpą Dargie z ośrodka Plaige we Francji, Bhutańczykiem z pochodzenia, którego Rinpocze zna osobiście
Późnym wieczorem, gdy sie ściemniło, Rinpocze odprawił rytuał Riło Sangczie, w którym wszystkim Buddom i Bodhisattwom, ale tez i lokalnym bóstwom składa się ofiary z wonnego dymu w intencji odsunięcia wszelkich przeszkód.
Nazajutrz, skoro świt, wyjechaliśmy w drogę powrotną, by Rinpocze zdążył na poranny pociąg z Krakowa do Warszawy, skąd miał odlecieć do Szwajcarii. Szkoda, że Jego pobyt był tak krótki. Jednak wszystko przed nami.
Jola Kukuć
Wizyta w ACALI 12 czerwca 2007 r.
Po powrocie z Krakowa do Warszawy Rinpocze odwiedził na krótko przed odlotem do Szwajcarii ośrodek ACALI wokół, którego skupia się grupa Tybetańczyków mieszkających w Warszawie. Po wspólnym posiłku i radosnej rozmowie Rinpocze udzielił błogosławieństwa zebranym osobom.
Pragnę podziękować wszystkim uczestnikom tego wydarzenia za prawdziwie serdeczną atmosferę i duże zainteresowanie Jego świętobliwością i jego naukami.
Bardzo dziękuję organizatorom – Misji Buddyjskiej, Instytutowi Marpy w Polsce, ACALA i wszystkim, którzy pomogli w przygotowaniach i przeprowadzeniu tej wizyty.